Kolejną noc nie mogę zasnąć ze szczęścia. Dobroć Twoja Panie mnie oszałamia. W Sanktuarium w Oborach stał się jakiś niewidzialny cud - przytuliłeś mnie Jezu i osłoniłeś płaszczem Swojej Matki, chociaż jeszcze nie przyjęłam szkaplerza. Moją intencją w Róży Sycharowej na lipiec były wakacje pełne Boga dla całej mojej rodziny i rzeczywiście Ty Panie kroczyłeś z nami i objawiałeś się we wszystkich wyjazdach. Pobłogosław tym, którzy nas gościli tam, dokąd się udaliśmy. To wspaniałe, że dzieciaki mogły zobaczyć także, choć na krótko, codzienne życie pełnej chrześcijańskiej rodziny dzięki znajomościom z forum matek rodzących w domu.
Z kolei moją intencją trójkowej modlitwy wspólnotowej było uzdrowienie Łucji i rzeczywiście czuje się lepiej - na małej dawce podtrzymującej leku sytuacja jest opanowana.
A ja chcę dalej rozbierać cegiełki muru po mojej stronie i czekać, aż dotkniesz serca mego męża. Nie wiem, gdzie on teraz jest i co robi, ale błogosław mu Panie, uzdrawiając jego serce z nienawiści. Matko, jego także weź pod swój płaszcz.
Jezu, oddaję Ci cześć. Ciągle dopada mnie pycha, egoizm, a na to najlepszym lekarstwem jest uwielbianie Ciebie. Jestem w Twoich Rękach. Tam chcę być. Nie wiem, gdzie mnie kiedyś poślesz, ale tam pójdę. Proszę, odbierz mi życie, gdybym kiedyś miała się dać pochłonąć przez grzech i odmówić pokuty i nawrócenia. Proszę, odbierz mi życie, zanim to się stanie. Nikt mnie nie może wyrwać z Twojej Ręki.
Jan Paweł II napisał w 50 rocznicę wybuchu II wojny światowej:
"Bóg nie wątpi o człowieku. A więc i my, chrześcijanie, nie możemy zwątpić o człowieku, wiemy bowiem, że człowiek jest zawsze większy niż jego błędy i występki."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz