wtorek, 16 sierpnia 2016

Październik 2012

Duchu Święty, proszę Cię o pomoc w dalszym pisaniu książki o Sycharze. Ześlij mi właściwe słowa, zdania, całe rozdziały. Uczyń tak, by znalazły się tam treści potrzebne, trafne i zgodne z Twoją wolą. Proszę, niech Duch sam wypełni dziury i luki w tekście.
Wierzę, że to jest Twoje dzieło, nie moje. Oddaję Ci moje ręce nad klawiaturą, poruszaj nimi. Jest już prawie siedemdziesiąt stron, a Ty możesz podwoić i potroić to, co Ci się ofiaruje.

Dziękuję za przepiękny czas rekolekcji w Mokrzeszowie. Za przyjaciół, których spotkałam i z którymi podróżowałam. Za konferencje Jacka Pulikowskiego. Pan Pulikowski nie pamiętał mojej twarzy, ale pamiętał doskonale list z pogróżkami mojego męża i napad hakerski na swoją skrzynkę. Ech, tak... on się daje zapamiętać.

Na mszy rozpoczynającej rekolekcje miałam przed oczami obrazek, jak Jezus przychadza się pomiędzy rzędami całując każdego w czoło i mówiąc: "Cieszę się, że przyjechałeś."
Potem myślałam, że spadnę z krzesła, jak usłyszałam nazwiska prowadzących rekolekcje dla polonii w Niemczech. Obok księdza Marka i Eli wymieniony został nie kto inny jak Ryszard, mąż odzyskany. Widzę Cię, Boże, jak stoisz pomiędzy nimi. Są teraz piękni Tobą, Twoim pięknem. Ela dała gigantyczne świadectwo wiary w to, że jej mąż może przemieniać się na wzór świętego Józefa. Ona naprawdę patrzy na niego, jak na mężczyznę, który ma wszystko, co potrzeba (wg teorii Johna Eldredge'a).
Panie Boże, Ty naprawdę nie znasz żadnej miary w czynieniu cudów! Wystarczy Ci zaorane pole ludzkiego serca (Eli), a plon zbiera się taki, że obfitość sypie się do stóp i brodzimy w łaskach.
Panie, czy możesz zaorać też moje serce po swojemu?
Ja wiem, że ono bardzo kamieniste jest (znów dziś zboczyłam w stronę głupiutkiej gry komputerowej), ale bez wątpienia jest to "ziemia zeschła i łaknąca wody". Proszę przyjdź, zasiej, podlej, ja też chcę wydawać owoce! Dam sobie przyciąć gałęzie, dam sobie rozkruszyć kamienie, tylko bądź, pomóż urosnąć do człowieczeństwa. To takie trudne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz