Jezu Chryste, którego nieskończenie pragnę i wysławiam! Mój Zbawco i Przyjacielu!
Dziękuję za błogosławiony czas wakacji w Gorcach. Szczególnie za spowiedź u księdza P. i za rozmowę z Elą, a także Martą. Za piękne góry, które z rozkoszą stwarzałeś. Za niesamowite doznanie wspólnoty na Eucharystiach w małej świetlicy i na mitingach sycharowych prowadzonych tak cudownie przez Elę. Ty ją tak pięknie uformowałeś. Dziękuję Ci, że mogę ją znać, patrzeć i próbować naśladować. Mnie też, mnie też przemieniaj! Chciałabym być plasteliną w Twoich Rękach.
Dziękuję za każdą minutę radosnej zabawy moich dzieci z rówieśnikami. Ich serduszka są już o wiele zdrowsze niż były, bo Ty nigdy nie przestajesz leczyć. Jestem wdzięczna za drogę krzyżową ojca D. Taka skromna forma - dreptanie po podwórku, a taka wspaniała treść i owoce. Poczułam się znów scalona w jedno.
Panie mój, nasz kolega ze wspólnoty bardzo potrzebuje Twojego wsparcia, Twojej interwencji. Tak dzielnie walczył... dodaj mu jeszcze sił!
Ogłaszam Twoje zwycięstwo i rozszerzanie się Królestwa Niebieskiego latem 2012!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz