piątek, 5 maja 2017

Lipiec 2013

Początek lipca i od razu wakacje sycharowe w Jastarni, na kempingu imienia Jana Pawła II. Ufff... doczekaliśmy odpoczynku, spotkania z przyjaciółmi Jezusa.
W drewnianej kaplicy z amboną w kształcie łodzi modliłam się po komunii: "Mam Ciebie Panie." Potem pomyślałam, że najważniejsze, że to On ma mnie. Ja często zapominam Go trzymać, ale On nie ma żadnych kłopotów z trzymaniem mnie. Potem dostałam Słowo:
Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca.

Dzięki, że nikt nie wyrwie mnie z ręki Twojej Panie. Dzięki za piękną, słoneczną pogodę, za wszystkie morskie kąpiele moich dzieci. Za jagody, lody u conocne rozmowy w pokoju Eli i Krysi. Za plażowanie z Leszkiem i jego dziećmi, za naszych duszpasterzy z południa Polski i za film o świętym Filipie Neri.

Czerwiec 2013 c.d.

Drugi miesiąc nie byłam u spowiedzi i bardzo jest mi z tym źle. Ciąży mi jak kamień pragnienie sakramentu pojednania, oby jeszcze przed wakacjami. Gdyby tak w moich myślach w chwilach pokusy wciąż brzmiało: Jezu Chryste, Synu Dawida, ulituj się nade mną.
Na przykład wczoraj, gdy znów straciłam cierpliwość do kłócących się późno wieczorem dzieci i rozdzieliłam je siłą. A nie doszłoby do tego, gdybym im towarzyszyła całe popołudnie. Skończyło się łzami i wzajemnymi przeprosinami w moim łóżku.
Wkrótce szóste urodziny Samuela i zarazem dzień imienin jego taty. Święci Piotrze i Pawle, wzbudźcie w sercu mojego męża zainteresowanie synkiem i miłość do niego. Aby Samuel, tak pięknie narodzony nocą sześć lat temu, nie był nigdy wymieciony w ciemny, szary kąt serca taty. Boże, Ty ich połączyłeś ustalając datę narodzin naszego syna, strzeż tego połączenia, odnów jego ojcostwo, to niemożliwe, aby tam nic już z tych uczuć nie było!
Wydaje mi się, że serce mojego męża zupełnie skamieniało, ale wtedy przypomina mi się biblijne zdanie, że nawet kamienie wołać będą na chwałę Bożą, kiedy przyjdzie czas.

Słucham konferencji ojca Adama Szustaka i otwierają mi się oczy na nieznane aspekty Słowa Bożego. Cudowne są jego nauki o Modlitwie Pańskiej. Ale wcale nie jest mi łatwiej się modlić niż zwykle. Zły cały czas, do ochrypnięcia, szepcze w drugie ucho: "Ty beznadziejna jesteś, ty lepiej udawaj, że cię nie ma przed obliczem Boga, idź się schować." Idź precz, szatanie, ode mnie.
Jezu, przyjmij tę kulawą modlitwę. Tobie chwała i cześć i umiłowanie. Jeszcze kilkanaście dni i będą sycharowe wakacje. A tam znowu poprowadzisz nas na skróty do Siebie.

Czerwiec 2013

Boże mój - mój Jedyny! Mam Tobie tyle do powiedzenia, że słowa, tłocząc się do wyjścia, całkiem się zakorkowały. Na szczęście Ty i tak wiesz już wszystko.
Dziękuję Ci za to piękne wydarzenie, jakim był występ Łucji w Teatrze Nowym, na wielkiej scenie, w krakowskim stroju. Cała rodzina wyszła oczarowana, był nawet tata! Samuel co prawda miał mały kryzys na oczach naszego grona pedagogicznego, jak zobaczył nas razem w szatni, ale udało się go w miarę szybko zażegnać. Spektakl został nagrany i będzie piękna pamiątka. Łucja poczuła się odrobinę ważna dla taty. Jestem tak wdzięczna za to niezapomniane przeżycie, że proszę, abyś pobłogosławił osoby, którym to zawdzięczamy:


wtorek, 7 lutego 2017

Maj 2013

Kilka dni po rekolekcjach w Porszewicach znalazłam w mojej skrzynce mailowej krótką i entuzjastyczną recenzję mojej książki od księdza Marka Dziewieckiego. Czas nagle przyspieszył, pojawiły się konkretne propozycje wydawnictw katolickich. A także - jeśli stanąć w prawdzie - walka z myślami pełnymi pychy. Ale to jest atak na mnie. Wiem, że Ty jesteś prawdziwym autorem, Boże. Błagam, odgarnij te śmieci i po prostu stwarzaj sam narzędzie, które będzie działać.
Dziękuję także za podrzucenie książki Debbie Macomber pt. "Boże ścieżki w naszym życiu" w takiej niezwykłej chwili.
Panie Jezu, mój mąż zaczyna proces o odebranie nam domu, proszę Cię, bądź obrońcą moich dzieci, nie pozwól, by zostały bez żadnego dachu nad głową. Duchu Święty, szykuję się wraz z całym Kościołem na Twoje zesłanie, przybądź z obfitością na trudny czas kolejnego procesu; udziel mądrości, rady, bojaźni Bożej, męstwa, przemień mnie w świadka nie tylko wobec gości forum kryzys.org - wobec każdego.

wtorek, 31 stycznia 2017

Kwiecień 2013

Ksiądz Marek Dziewiecki, który wygłosił nam rekolekcje w Porszewicach, był po prostu niesamowity! Słuchając go, zapisałam osiem stron notatek drobnym maczkiem. Mogę przepisać tylko ulubione fragmenty:
Istotą miłości nie jest tolerancja. Tolerancja jest zaprzeczeniem miłości, ponieważ mówi: "A rób sobie, co chcesz, twój los jest mi obojętny". Tworzy komfort bycia dalej draniami. Szlachetny człowiek nie prosi o tolerancję, prosi o miłość. Dziecko woła: "Mamo, nie toleruj tego, gdy będę sobie robić krzywdę!" Tolerować można różne gusta i smaki, ale nie wykroczenia moralne. 
Tolerowanie ludzi szlachetnych to za mało.
Tolerowanie ludzi błądzących to za dużo.
Miłość to nie akceptacja. Akceptacja poprzestaje na haśle: bądź sobą! A miłość daje doping: rośnij! Wykraczaj poza siebie! Akceptacja w miejsce miłości odbiera motywację do rozwoju. 
Tolerancja i akceptacja to są słowa dla pogan. Dla chrześcijan dobre słowo to MIŁOŚĆ!

Marzec 2013

Habemus Papam! Mamy nowego papieża - Franciszka. To kardynał Jorge Bergoglio z dalekiej Argentyny. Święty Franciszku, módl się za nim, skoro przybrał Twoje imię. Panie Boże, my, katolicy, prosimy o siłę i świętość dla nowego następcy Piotra. Już teraz dziękuję za Jego posługę. Dziękuję także za dobrodziejów mojej rodziny, m.in. panią M. która codziennie wozi moją Jadwigę do gimnazjum, niepomiernie ułatwiając nam życie. Jezu, okaż im moją wdzięczność.
Przedłuża się śnieżna zima. A ja nie zrobiłam żadnego postanowienia wielkopostnego. Wstyd. Bardzo mizerne to moje życie, ubogie w owoce. Kolanko Łucji jest niesprawne już prawie miesiąc, co pogrąża mnie w jakimś duchowym otępieniu. Święta Rito - pamiętaj o nas!
Chwała Bogu na wysokości za to przynajmniej, że Jadwiga ma już zdrowe nerki i że Samuel nie choruje bardziej niż normalne dziecko.
Tak mi trudno godzić chorą trzecioklasistkę w domu, wizyty u lekarzy i chodzenie do pracy. Ale nie mogę pójść na zwolnienie na ćwierć semestru! Czy mam się zacząć modlić o rozdwojenie mej osoby, o dar bilokacji czy co? Z lekkim posmakiem goryczy, ale i zmaganiami na ścieżkach cierpliwości - ja.

Luty 2013

Papież Benedykt XVI odchodzi, rezygnuje. Wkrótce nastanie już piąty biskup Rzymu za mojego życia. A jednak miałam zaszczyt być świadkiem jednego z najdłuższych i najpiękniejszych pontyfikatów w historii chrześcijaństwa. Tak uważam.
Przeżyłam też już parę "wyznaczonych" końców świata, choćby rok 2000 i 2012. Czasem myślę - a gdyby tak rzeczywiście za mojego życia On przyszedł ponownie? To byłaby największa przygoda ludzkości. Wyobrażam sobie, jak w niebie spotkałabym się osobiście nie tylko z Nim, Jego Matką, ale i z Lewisem, z Tolkienem, z różnymi wielkimi ludźmi, moimi przodkami, krewnymi i ulubionymi świętymi.
Z "Silmarillionu":
Tchnął więc w serce człowiecze tęsknotę przekraczającą granice świata i niedającą się zaspokoić tym, co na nim można znaleźć; dał też ludziom moc kształtowania - wśród potęg i przypadków świata - własnego życia w sposób niewyznaczony przez Muzykę Ainurów; czyny ludzkie dopełnią ostatecznie świat, aż się dopełni wszystko do końca i w każdym szczególe.
Illuvatar wiedział, że ludzie żyjąc wśród skłóconych potęg świata, często będą błądzili i nie zawsze użyją swoich darów zgodnie z prawami harmonii, lecz rzekł: "Ci także w swoim czasie przekonają się, że cokolwiek uczynią, obróci się to w końcu na chwałę mojego dzieła."