Ksiądz Marek Dziewiecki, który wygłosił nam rekolekcje w Porszewicach, był po prostu niesamowity! Słuchając go, zapisałam osiem stron notatek drobnym maczkiem. Mogę przepisać tylko ulubione fragmenty:
Istotą miłości nie jest tolerancja. Tolerancja jest zaprzeczeniem miłości, ponieważ mówi: "A rób sobie, co chcesz, twój los jest mi obojętny". Tworzy komfort bycia dalej draniami. Szlachetny człowiek nie prosi o tolerancję, prosi o miłość. Dziecko woła: "Mamo, nie toleruj tego, gdy będę sobie robić krzywdę!" Tolerować można różne gusta i smaki, ale nie wykroczenia moralne.
Tolerowanie ludzi szlachetnych to za mało.
Tolerowanie ludzi błądzących to za dużo.
Miłość to nie akceptacja. Akceptacja poprzestaje na haśle: bądź sobą! A miłość daje doping: rośnij! Wykraczaj poza siebie! Akceptacja w miejsce miłości odbiera motywację do rozwoju.
Tolerancja i akceptacja to są słowa dla pogan. Dla chrześcijan dobre słowo to MIŁOŚĆ!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz